overdrive

Just another weblog

Im Become Death

Luty 22nd, 2013

Joe Satriani jest niekwestionowanym guru gitarowego grona ze względu na swoją niesamowitą technikę oraz dorobek artystyczny. W swojej prawie trzydziestoletniej karierze oficjalnie wydał ponad trzydzieści pozycji w tym albumy solowe, występy gościnne oraz wydania live.

Utwór „I am become death” pochodzi z mini płyty artysty
The Joe Satriani EP” z roku 1984. Dziewięć lat później kompozycja ta znalazła się na dwupłytowym wydawnictwie „Time Machine„. Pozycja ta jest o tyle ciekaw, gdyż utwór ten z czystym sumieniem można zakwalifikować jako gitarowa muzyka eksperymentalna oraz psychodeliczna. Nie jest to twór oparty na przeplataniu się zwrotek i refrenów jak w przypadku większości współczesnej muzyki. Słuchając takich utworów zawsze zastanawia mnie w jaki sposób artysta wykonał na gitarze pewne partie, gdyż brzmią dosyć kosmicznie. Zapewne jest to efekt finalny zastosowania efektów przestrzennych typu reverb i delay, z dodatkiem chorusa, jednak wykonanie jest tutaj pewną zagadką. Wstęp wydaje się być zagrany przy użycia wajchy od mostka Floyd Rose oraz umiejętne opanowanie sprzężenia zwrotnego, co juz jest mistrzowskim zabiegiem. Następne partie grane w harmoniach również wywołują u mnie zainteresowanie. Nie potrafię stwierdzić jednoznacznie czy Joe zagrał każda partię osobno w osobnych ścieżkach, czy dogrywał je po sobie, czy użył efektu np. typu Pitch schifter chociażby używając do tego efektu Whammy marki Digitech, którego używa wielu na świecie.

Bez najmniejszych wątpliwości mogę stwierdzić, że osobowość muzyka wychodzi spod jego palców i tego nigdy nie uda się zastąpić nawet najnowocześniejszym sprzętem.”  – Joe Satriani

Nie ma tu ultraszybkich solówek ani zagrywek zapierających dech w piersiach. Utwór utrzymuje dość mroczny i tajemniczy nastrój, oddając uczucie niepokoju.  Słuchać wyraźnie, że Pan Satriani bardzo poważnie wziął pod uwagę oddanie tytułu utworu. Niepokój przed śmiercią czuć bardzo mocno w środkowej części dzieła, gdzie słuchać bijące serce, następnie zwolnienie oraz histeryczne dźwięki symbolizujące zapewne agonię. Szczerze polecam kilkakrotne przesłuchanie tego wyjątkowego, psychodelicznego tworu gitarowego, najlepiej w ciemnościach gdzie towarzyszyć nam będzie tylko i wyłącznie muzyka Satcha. Cóż, mi jednoznacznie śmierć kojarzy się z ciemnością …

Powered by WordPress. Theme by Sash Lewis.